Artykuły sponsorowane:

czwartek, 24 maja 2012

Bankowa rewolucja?

"Świat stale się zmienia, a Internet każdego dnia oferuje nam nowe rozwiązania. Nadeszła pora, by zmieniła się również bankowość."
Alior Bank postanawia zaskoczyć wszystkich, którzy korzystają z usług bankowych... ba! postanawia zaskoczyć wszystkich internautów. Dziś wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do szybkich przelewów, szybkiego zakładania lokat czy otwierania kont walutowych. Jeszcze kilka lat temu bankowość elektroniczna... no właśnie - raczkowała.  

Pora jednak na coś jeszcze bardziej INNOWACYJNEGO! Oto pojawia się Alior Sync - bank nowych możliwości i nowych rozwiązań. Zaciekawiony? Kliknij tutaj i odbierz swoje 100zł, nie przegap okazji i rusz w erę nowej bankowości, która tworzona jest przez wszystkich użytkowników. Ja już jestem po :)



poniedziałek, 14 maja 2012

Blogi, ministrony - budowanie dochodu pasywnego

Czytałem ostatnio wiele blogów o podobnej tematyce do mojego. Poszukiwałem inspiracji i pomysłów na inwestycje. Po przebrnięciu przez kilkadziesiąt mniej lub bardziej ciekawych blogów i przeczytaniu setek postów... w tym całym gąszczu informacji, pomysłów, marzeń można było znaleźć perełkę "Podsumowanie miesiąca", w którym autor bloga podsumowywał swoje poczynania.

Posty tego typu wskazywały, że coś się dzieje, że autor bloga faktycznie coś robi, że idzie w dobrym kierunku. Najbardziej zainteresowało mnie jednak zestawienie miesięcznych zysków. Konkretniej mówiąc - ich źródeł. Wielu z piszących jako główny dochód pasywny podawała... zyski z reklam. W wielu przypadkach były to kwoty dużo wyższe niż polska płaca minimalna. Piękna idea. Założyć bloga czy ministronę, wypromować, wrzucić reklamy i jazda. Super sprawa i okazuje się, że i kasa z tego może być niezła. Zapewne kosztuje to wiele trudu i wymaga odpowiedniej ilości czasu ale pasywny dochód w tym przypadku może trwać wiele lat - wiec... WARTO :)

Przyznam, że podjarałem się tym bardzo i ruszam do dzieła. Pierwszy krok - wypromować, dawno już założonego, bloga o numizmatyce "monety". Patrząc na statystyki, średnia ilość wyświetleń bloga miesięcznie to 360. Dodam, że te 360 wyświetleń miesięcznie wzięło się z kilku linków dodanych do sieci kilkanaście miesięcy temu... Mam dylemat, jaki cel sobie wyznaczyć? Ilość wyświetleń podwoić? A może od razu dać 3 600? Rzucam monetą. Orzeł- ambitne 3 000, reszka - 1 500. Reszka. 

Pora zatem do pracy. Cel - 1 500 wyświetleń bloga na miesiąc. 

poniedziałek, 7 maja 2012

O stolarzu, taboretach i...

Znalazłem filmik o pracy pewnego stolarza, który specjalizuje się w wyrobie taboretów. Polecam go wszystkim tym, którzy narzekają na swój los i którym brakuje chęci do działania. Myślę, że nie trzeba wielu słów: http://vimeo.com/23095780

niedziela, 6 maja 2012

Groupon + pomysł na latanie za free

Andrew Mason, wyluzowany chudzielec po studiach muzycznych w Chicago, w ciągu jednej nocy stworzył biznes najszybciej rozwijający się w Internecie i warty miliony. Pomysł banalny - powiązanie ze sobą sprzedających i kupujących. Dokładniej mówiąc, gratka dla poszukiwaczy okazji i firm chcących szybko sprzedać dużą ilość towaru. Tak powstał Groupon (link do polskiej wersji).

Wyjaśnię to na prostym przykładzie. Firma Adidas postanawia dać mega ofertę dla klientów sprzedając koszulki za połowę ceny. Zgłasza się do Groupona proponując wystawienie tysiąca sztuk koszulek z określonym rabatem. Groupon wstawia na swoją stronę ofertę Adidasa, która jest ważna przez określony czas np. 12 godzin. Po 12 godzinach sprzedaż jest zamykana. I co się okazuje? Że tysiąc koszulek znalazło nowych nabywców, którzy cieszą się z okazji a Adidas cieszy się z szybkiego i dużego zysku :)

Trzeba jednak przyznać, że w większości przypadków są to firmy małe, które oferując produkty po dużo niższych cenach robią sobie doskonałą akcję promocyjną. 

Gdy w marcu niewielki aeroklub z Bedford w Massachusets zaproponował lekcje latania helikopterem dla początkujących w cenie 69 dol. zamiast 225, ofertę zamknięto o godz. 11 z 2,5 tys. chętnych. Klub spodziewał się maksymalnie 200. „Wiedziałem, że mamy problem, gdy zobaczyłem 30 zgłoszeń chwilę po otrzymaniu maila od serwisu” - wspomina Philip Greenspun, instruktor z East Coast Aero Club. „To nieprawdopodobnie potężna reklama”. (www.forbes.pl) 

Dziś przeglądając groupona znalazłem bardzo interesującą ofertę z kartami kredytowymi Wizz Air Citibanku. Co je wyróżnia? Płacąc ta kartą zbieramy punkty, za które możemy kupowac bilety lotnicze na stronie Wizz Air. Każde wydane 5zł za pomocą karty to 1 punkt. 10 punktów obniża nam cenę biletów lotniczych o złotówkę. Robiąc zakupy i wydając miesięcznie np. 400zł uzbieramy 80 punktów w miesiącu  (960 na rok). Dodatkowo... rezerwując bilety na stronie Wizz Air płacąc ta kartą nie ponosimy dodatkowych opłat i UWAGA! Na dzień dobry dostajecie 300zł w prezencie (trzeba najpierw spełnić kilka warunków -szczegóły na stronie oferty). Tak więc wypełniasz wniosek, dostajesz kartę, 3 stówki w prezencie i latem możesz sobie za darmo polecieć do jakiejś Barcelony, Paryża, Londynu, Rzymu. Mega oferta! :)

Mankament? Opłata miesięczna. 8zł - nie wiele, ale jest. Przemyśl sobie ofertę i zdecyduj. Ja kupiłem. Świat jest piękny i warto go zwiedzać a jak nadarza się okazja na zdobywanie punktów, które możemy zamieniać na bilety lotnicze to why not? ;)

Kolejna sprawa, że karta ma 54dniowy nieoprocentowany kredyt nawet do 50 000zł. Można więc zakładać lokaty miesięczne po czym zwracać kredyt. Odsetki na pewno wystarczą na spłatę 8zł a i zostanie coś pewnie :) Kombinujcie!


poniedziałek, 23 kwietnia 2012

3,5zł za godzinę? Paranoja!


Mówi się, że Polacy lubią narzekać. W przypadku naszych zarobków narzekanie to jest jak najbardziej uzasadnione. Płaca minimalna uderza w godność człowieka a mimo to są osoby, które są gotowe pracować za mniej niż 1100zł (określenie "chętnie podejmą pracę" byłoby raczej niestosowne dlatego użyłem "są gotowe pracować").


Niedawno portal wspolczesna.pl  przeprowadził eksperyment.
Zamieściliśmy trzy ogłoszenia. Najpierw poszukiwaliśmy osoby, która pracowałaby w restauracji na zmywaku. Oferta netto – 5zł/h czyli około 800 zł miesięcznie. Już po 20 minutach od dodania ogłoszenia, otrzymaliśmy 40 CV. W ciągu 24 godzin na naszej skrzynce mailowej znalazło się 150 podań o pracę. 

Co więcej. 
Wiedzieliśmy już, że za 5 zł na godzinę znajdziemy pracowników na pęczki. Ale czy ktoś zechce pracować za mniej niż 1 euro na godzinę? Stawka dla niekaranego ochroniarza z doświadczeniem – 3,5 zł. W ciągu doby dostaliśmy 25 CV, wśród nich kilka nadesłanych przez kobiety. Zgłaszali się zarówno studenci, mężczyźni w średnim wieku, jak i osoby po 50.  
– Czy 3,5 zł to mało? Poszłabym do pracy nawet za dwa złote, bo za coś żyć muszę. Nie mam nic, a trawy jeść nie będę – opowiada Monika. 

Dwa lata temu w Darłowie doszło do ostrego konfliktu pomiędzy ratownikami wodnymi a urzędem gminy. Powód? Godzina pracy ratowników została wyceniona na 3,5zł! Przypominam, że 3,5zł za godzinę dla osoby, która bierze na siebie odpowiedzialność za kąpiących się, która musi być w dobrej kondycji fizycznej, która musiała przejść różne kursy i szkolenia, co również wiąże się z opłatami. 

Wydawać by się mogło... idź na studia, wykształć się. Blef jakich mało. Jest wiele przypadków osób, które po 5ciu latach studiowania na politechnice zarabiają 1500zł a osoba po zawodówce z ukończonym kursem operatora wózka widłowego... 2500zł.

To wszystko pokazuje, że system zawodzi. Ludzie nie mają pojęcia, jak operować finansami, jak rozwijać swoje zainteresowania by uczynić je źródłem swojego dochodu. Uczą w szkołach o jakiś włóknach mięśniowych, o jakiś pędach fotonu... a o życiu człowiek nie ma pojęcia. 

czwartek, 19 kwietnia 2012

Nowa inwestycja - kokos.pl

Na kokos.pl zarejestrowałem się już kilkanaście miesięcy temu i... nic. Dlaczego? Bo weryfikacja konta kosztowała wtedy ok. 30-40zł. Postanowiłem, że to nie dla mnie. Wylogowałem się więc i zapomniałem o wszystkim.

Wczoraj jednak ponownie trafiłem na tę stronę i ku mojemu zdziwieniu weryfikacja kosztuje już tylko 5zł - jak hot-dog na Orlenie. Więc co mi tam. Poprosiłem o przypomnienie hasła do mojego starego konta, zalogowałem się, wpłaciłem piątaka i mam w pełni aktywne konto.

Ba! Powiem więcej. Bardzo spodobała mi się idea pożyczania pieniędzy przez internet dla konkretnych osób, które potrzebują pieniędzy w konkretnym celu. Sprawdziłem oprocentowanie, jakie pożyczkobiorcy oferują pożyczkodawcom i jestem w szoku. W większości przypadków wynosi ono 20-24% w skali roku. Jest to niemal trzykrotnie więcej niż oferują nam lokaty bankowe. 

Postanowiłem od razu zainwestować tysiąc złotych lokując je w 5 pożyczkach (1x500zł, 1x250zł, 2x100zł, 1x50zł). Co będzie dalej zobaczymy. Zapowiada się obiecująco. 

Ktoś z Was miał przygodę z kokosem? Jesteście zadowoleni z inwestycji? Co myślicie o tym serwisie i sposobie inwestowania? Byłbym wdzięczny za krótki komentarz.

Pozdrawiam serdecznie,
Dawid Pisarski

sobota, 7 kwietnia 2012

Aktualizacja portfela

Jeśli chcesz do czegoś dojść musisz mieć to cały czas na uwadze. Nie możesz odpuszczać! Zrobiłem kilka miesięcy przerwy i BUM! Jestem ponad 1000zł w plecy. Wartość moich aktywów i środków na koncie wynosi obecnie lekko ponad osiem stów.

Co się stało? Oczywiście podkradłem troszkę gotówki na dwukrotny wyjazd do Włoch, wizyty na siłowni czy saunie. Mówiąc krótko, pieniądze, które były podstawą do mojej przyszłej niezależności finansowej zostały przeze mnie skonsumowane.

Czy żałuję? Hmm... biorąc pod uwagę, że spędziłem weekend w Mediolanie za 200zł a trzy miesiące później leciałem do Rzymu płacąc 61zł za bilet w obie strony? Dodając do tego kilkadziesiąt godzin na siłowni i w saunie, gdzie 90stopni rozgrzewało mnie w mroźną zimę? Oczywiście nie żałuję.

Powiem więcej. Dostałem cenną lekcję. Nauczyłem się,  że moje postępowanie było złe. Odkładanie pieniędzy jest dobre w bardzo długiej perspektywie. Zanim odsetki zaczną być zadowalającymi kwotami może minąć kilkanaście lat. Pomyśl ile w tym czasie tracisz! Ile przygód, radości... ile wspomnień! Co z tego, że za 20 lat Twój dochód pasywny będzie wynosił 1000zł? Dzień dzisiejszy minie. 

Czy nie lepiej osiągnąć taki dochód już dziś? Czy nie lepiej cieszyć się kasą póki masz wiele możliwości jej wydawania?? Zatem do roboty! Inwestujmy, budujmy kapitał, weźmy się do pracy! Model odkładania pieniędzy został przeze mnie przetestowany i mówiąc wprost jest do DUP* !!!